• Wpisów: 14
  • Średnio co: 111 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:44
  • Licznik odwiedzin: 1 835 / 1674 dni
 
irmatango
 
Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno do mojego pokoju. Rozciągnęłam się i wstałam. Na zegarze widniała godzina 8. Mam jeszcze pół godziny, pomyślałam wędrując do łazienki. Nie wiem dlaczego, ale śnił mi się Kuba. Spacerowaliśmy brzegiem morza trzymając się za ręce.
- Pierwsza !- do łazienki wbiegła Emila.
- Ej, wyłaź !- krzyknęłam.
- Przykro mi.
Lekceważąco machnęłam ręką i w piżamie wyszłam z domu. Udałam się do stajni, gdzie były moje dwa konie.  Otworzyłam drzwi pomieszczenia. Eragon i Bastion od razu wybiegli na świeże powietrze. Podeszłam do nich i zaczęłam je czule głaskać po głowie.
- Już wolna !- usłyszałam po chwili.
Po wyjściu z łazienki spięłam włosy w kok i ubrałam się. Zarzuciłam plecak na plecy i zeszłam do kuchni. Spakowałam jedzenie i wyszłam. Słońce grzało prosto w moją twarz.
Po chwili byłam już pod domem Karoli, jednak ona długo nie wychodziła. Długo stałam w ciszy czekając na przyjaciółkę. Po chwili drzwi się otworzyły, a w progu stanął Kuba. Moje policzki całe się zaczerwieniły.
- Cześć Roksi.- uśmiechnął się do mnie.- To ty nic nie wiesz ?
- Ale co ?
- Karo jest chora. Ale może chciałabyś pójść ze mną do szkoły ?
- Z wielką przyjemnością.
Ruszyliśmy w stronę szkoły.
- Co jest Karoli ?- spytałam, żeby przerwać niezręczną ciszę.
- A wiesz,te wasze kobiece sprawy...
- Aha..
Znów nastała niezręczna cisza, a ja cały czas biję się ze swoimi myślami.
- Kuba, a ty masz dziewczynę ?- spytałam po chwili zastanowienia.- Bo wiesz, moja koleżanka się w tobie zabujała...- czułam napływające krople potu.
Przecież musiałam się jakoś wytłumaczyć. Może miałam powiedzieć: Masz dziewczynę, bo widzisz zakochałam się w tobie ? Jeszcze by mnie wyśmiał.
- Nie, nie mam..- uśmiechnął się pod nosem.- A ty masz ? Chłopaka oczywiście.
- Nie, nie mam. A czemu pytasz ?
- Umówisz się ze mną ?- spojrzał mi prosto w oczy.
- Brawo, brawo.- usłyszałam oklaski.- Znakomite przedstawienie !
Dagmara, pomyślałam.
- Nie rób tego.- spojrzała na niego.- Najpierw sprawi, że twoje serce bez niej nie będzie potrafiło bić, a potem cię tak po prostu porzuci.- zaśmiała się.- Znam takie, mój braciszek z taką był. Później nie mógł biedaczek po nocach spać...- podeszła do niego, przy okazji mnie odtrącając.- Za to ja, ja kocham wieczność !- pocałowała go.
On się w ogóle jej nie opierał, jakby się mu podobało, jakby tego chciał. Najpierw mówi, że chce iść ze mną na randkę, a potem, gdy inna go całuje podoba, mu się.
Dlaczego oni wszyscy muszą teraz ranić, dlaczego nie mogą być księciem z bajki ? Ah, no tak. Zapomniałabym. Przecież mamy XXI wiek. Tu o księcia, bardzo ciężko !
Ze łzami w oczach wbiegłam do szkoły. Wbiegłam do toalety i zaczęłam płakać..
___________________________________
I jak, emocje, wrażenia ? Rozdział akurat bardzo mi się podoba, ale pozostawiam opinię Wam !
Jak tam po świętach ? Dzisiaj mamy prima aprilis i śmigus dynguś. Szkoda tylko, że zima ..

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego