• Wpisów: 14
  • Średnio co: 111 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:44
  • Licznik odwiedzin: 1 835 / 1674 dni
 
irmatango
 
Zaczyna się kolejny dzień. Szkoła, nauka.... Na szczęście jest to ostatni tydzień nauki. Mimo iż jak wszyscy nie cierpię tego budynków będzie brakowało mi tych odpałów na przerwach, zarywania nocy bo sprawdzian, ale na pewno nie będzie brakowało mi Dagmary. Z miłą chęcią od niej odpocznę !
No i się stało. Zadzwonił budzik. Rozciągnęłam się i podniosłam do pozycji siedzącej. Słońce mocno świeciło. Piękna pogoda, pomyślałam.
Zwlekłam się z łóżka. Założyłam dżinsowe szorty, fioletową bokserkę, dżinsową kurtkę, na nogi wciągnęłam czarne vansy i pobiegłam do łazienki. Wyszorowałam zęby, spięłam włosy w koka i zeszłam do kuchni. Na stole stał już talerz z kanapkami z nuttellą i dwa kubki kakao. Usiadłam na krześle i zaczęłam zajadać się kanapkami. Po chwili do kuchni wbiegła Emilka.
- Cześć.- powiedziała.
- Cześć, co ty taka zmarnowana ?
- A, nie chce mi się iść do szkoły.- wzięła łyk kakao.
- Oj tam, nie przesadzaj.- wstając poklepałam ją po ramieniu.
Od razu po przekroczeniu progu wskoczyły na mnie psy. O mało co się nie przewróciłam, ponieważ są to boksery. Chwilę je pogłaskałam i ruszyłam w stronę domu Karoli.
Po 10 minutach byłam na miejscu. Karo jak zwykle kłóciła się ze swoim starszym o rok bratem, Kubą. Cały czas na niego narzeka, a według mnie jest on całkiem sympatycznym i uroczym brunetem. Rozmyślając tak o jej bracie nie zauważyłam, że Karola stoi obok mnie.
- Hej Roksi, pobudka.- kiwała ręką przed moją twarzą.
- Przepraszam, zamyśliłam się.- uśmiechnęłam się do niej.- Idziemy ?
- No, chodźmy, chodźmy...
Po 8 godzinach nauki wreszcie mogłam wyjść na świeże powietrze. Słońce mimo, że na zegarach była godzina 15 mocno grzało. Założyłam okulary na nos i poszłam w stronę domu. Wracałam sama, ponieważ Karo miała jakieś zajęcia dodatkowe. Dzisiaj o dziwo Daga była dla mnie miła. Pewnie chce coś ode mnie, ale ja się nie dam wykorzystać !
- Cześć mamo !- krzyknęłam wchodząc do domu.- Co na obiad ?
- Mi też miło cię widzieć córeczko.- uśmiechnęła się do mnie.- Dzisiaj na obiad pomidorówka, ale dopiero za godzinę, ponieważ przed chwilą przyszłam do domu.
- Ok.
Wbiegłam po schodach na górę i weszłam do swojego pokoju.
- Co ty tu robisz ?!- krzyknęłam na Emilkę.- Bierz te łapska z moich kosmetyków !
- Siostrze nie pożyczysz ?- spytała.
- Gdyby była starsza to tak. Wynocha !- wskazałam na drzwi.
- No dobra.- wyszła.
Po jej wyjściu wyjęłam książki z plecaka i zaczęłam się uczyć.
_____________________________
No i mamy rozdział I ! Jak wrażenia. Komentujcie ..

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków